- Jeśli chodzi o kupienie Visty do domu, w tej chwili nie zmusiłoby mnie do tego absolutnie
nic. Linux oferuje wszystko to samo, a nawet więcej, na swoich dystrybucjach - wszystko po 4 kliknięciach, darmowo, z neta, z możliwością zmiany wszędzie wszystkiego. Natknąłem się na artykuł dotyczący mniej więcej czegoś takiego, że Microsoft zdaje sobie sprawę z niedociągnięć Visty, ale, co mnie wkurzyło, Gates powiedział, że za część z nich nie mogą brać odpowiedzialności, że błędy te nie były błędami w pełnym sensie, lecz celowymi zabiegami po to, żeby na przykład usprawnić zabezpieczenia plików. Osłabia fakt, że takiego zwykłego szyfrowania plików i katalogów (na przykład tak jak FileVault w MacOS X..) nawet nie dano! Czyli nie dość, że informatyków z prac nad Longhornem przekazano do prac nad SP2 do windowsa XP, opóźniając datę wydania nowego systemu po XP (a logicznie by było, że jak mają więcej czasu, system powinien działać lepiej, prawda…?), to jeszcze skaszanili nową Vistę, choćby używając DMR, w którym sami się mieszają, po masę dziwnych rzeczy. Nie znam się na włamywaniu się do OSów microsoftu, ale fakt, że włamano się do Vistę przez jakąś dziurę dwa miesiące przed premierą jest raczej znany, bo mówiło się o tym dosyć głośno. - Ale nie o tym wszystkim chciałem pisać.. Czytałem dzisiaj pewien artykuł dotyczący funkcjonalności Visty w życiu codziennym. I tak, autor na koniec podsumowując pisze, że na czas obecny nie można wykorzystać Visty w pełni! Tutaj jest, IMO pies pogrzebany. Dopiero jak w życie codzienne wejdzie napęd BlueRay, używanie powszechnie filmów w HD, oj, wtedy Vista pokaże, co może. Mi, kiedy miałem Vistę na wakacjach podobał mi się Windows Media Center, ale głównie ze względu na fajne animacje. Może, gdybym miał Internet pod tym namiotem, mógłbym poszperać dalej, a że bez Internetu Media Center wypada raczej przeciętnie - dziękuję, nie skorzystam.
- Pojawia się coraz więcej artykułów o Windowsie 7 (czy tam Vienna, pewnie jeszcze z trzy razy nazwę zmienią, ale nie o to chodzi) W skrócie ma być to Windows modularny - co mi się bardzo miło kojarzy - mają go odchudzić, zbudowali już takiego windowsowego Kernela - MinWin, a na podstawie tego będą tworzyć nowe systemu operacyjne. Ma to być system doskonały. I wszystko byłoby super, gdyby nie to, co stanie się z posiadaczami Visty? Win7 ma pojawić sie za 3-4 lata (tak wszędzie piszą) a ci, co kupili Vistę, tak, tę obecną Vistę z błędami, dziurami, niedociągnięciami - ale! themem Aero!
- będą musieli się wypchać? Hm, ale ludzie w sumie przyzwyczajeni, ze wszystkimi wersjami windowsa tak było, no, s-packi były za darmo do XP, a to plus, bo SP2 do XPka wnosi faktycznie dużo (ale tak naprawdę nie wiem, ile, wiem tylko, że instaluje tę w ch*j wkur*iającą zaporę systemową, i aktualizacje automatyczne z tym swoim przeklętym komunikatem…) Jeśli do Visty takie service packi będą, to nie będzie źle. - Tak się jakoś utarło, że na Vistę i Micro$oft psioczą najbardziej userzy innych OSów. Ale - po prostu jest nam żal patrzeć na to, jak zasilając konto Pana Wrót, dajecie się robić w bambuko, kupując niedokończony, IMO, bubel. Bo to, że Vista ma funkcjonalność XP, nikogo nie dziwi, ale też taka funcjonalność wszystkim wystarcza, więc nie ma krzyków. A ci, co idą na Linuxa, zwykle już nie wracają na Windowsa, patrząc, co Linux umie - a userzy WIndy nie wiedzą, co OS może, to się nie upominają, taka jest niestety smutna prawda…
Dlatego - share the spirit of Ubuntu! - Jest też powiedzenie, że dobrze jest znać swojego wroga. A jak już narzekać, to trzeba wiedzieć, na co, zbierać argumenty przeciwko, aby celnie atakować. I w żadnym wypadku nie chcę tu, w tym poście, otwierać wojny Windows VS. GNU/Linux, bo to nie ma sensu. Kwestia kasy - jeśli komuś nie zależy, żeby coś umieć, wiedzieć, co dzieje się w systemie, i przy okazji zaoszczędzić kilkaset złotych - wtedy Windowsy witają was z otwartymi ramionami. A jeśli zależy na (patrz wyżej, bo nie chce mi się przepisywać) to wtedy albo Mac, albo jakieś distro Linuxa. Nie wiem, ile osób w polsce używa Maców z MacOS.. Mac jakoś nie bardzo mi leży we współpracy z innymi OSami, ale pewnie się mylę, bo maca widziałem tylko w Saturnie we Wrocku, w dodatku przywiązanego do półki. Zdążyłem zminimalizować okienko, i jakoś schować ikonki, z przyzwyczajenia i zafascynowania zapominając o tym, że Maci mają tylko jeden przycisk na touchpadzie..
- Dobra, kończę ten post, chciałem napisać o czymść konkretnym, wyszła miazga o niczym, wymieszana z kilkoma bezsensami, i spieprzona (popieprzona? posolona?) moimi poglądami. Ehhh.. komputery - dlaczego tak bardzo wkraczacie w nasze życie??!!
A tak na koniec - taki sobie myk











” (patrz wyżej, bo nie chce mi się przepisywać)” Ctrl+C, Ctrl+V?
“…miazga o niczym, wymieszana z kilkoma bezsensami…” true, ledwo to przeczytałem
Microsoft chyba czuje, że może zacząć tracić rzesze wielbicieli… i kopiuje dobre pomysły, np. ‘kernel’ czy modularna budowa systemu. Ciekawe kiedy w końcu przyznają, że partycja swap jest lepsze od swapfile.
Btw. Microsoft musi być w sobie bardzo zadufany skoro ich serwery stoją na ich systemach. Próbuje tym przekonywać, że ich jest lepsze? Nikt by się nie dziwił jakby ich serwery chodziły na jakimś Gentoo ;s
Racja, ja bym tylko sędziwie pokiwał głową
ale nie… ich stronki chodzą na nowym Micro$oft WIndows Serwer 2008..
później trochę pokreślę, popodkreślam, posegreguję tego posta, także nie bój nic
Już miałem się kłaść spać, a taka dawka lektury przed snem, artukyły jaka to Vista jest a jaka nie jest - dlatego taki zamęt ;P
No to żeś pojechał po Windowsie. Może ja przedstawię swoje zdanie na ten temat. Windows jest systemem prostym dla PRZECIęTNYCH użytkowników, także nawet osoba zielona jest w stanie się nim obsługiwać. Dobrze zainstalowany, zabezpieczony i odpowiednio używany może służyć długo. Linux jest przeznaczony dla bardziej zaawansowanych użytkowników. Przeciętny user sie w nim nie odnadzie tak szybko. Nie jest prawdą że nie ma wirusów na Linux’a i że jest on od razu po zainstalowaniu bezpieczny, Tak więc nie jedź po osobach które korzystają z Windowsa, bo nie masz do tego żadnych podstaw. Sam używałeś różnych: Win95, Win98, XP, prawda? Jeżeli ktoś chce używać Windowsa to niech używa, a jak ktoś chce Linux’a to przecież nikt nie broni. Tylko po co sobie wzajemnie dogryzać???? Oby dwa systemy mają swoje plusy i minusy. Praktycznie wszystko co teraz umiesz zawdzięczasz właśnie firmie z Redmond, która wypuściła system, który mały Mateusz Sitko mógł w dzieciństwie sie bawić i poznawać nowe rzeczy. A teraz gadasz takie głupoty, zajeżdża tu troche (…).
Kolejną sprawą którą poruszyłeś było to że Microsoft każe sobie płacić za Winde. O BOżE! O to w tym chodzi… Jeżeli chcesz zarobić, musisz sprzedać. Co by było jakby wszysy pracowali za darmo.. I jeszcze tylko poruszę zdanie o tych serwerach. Dlaczego mieliby nie używać swoich produktów? Jakby tego nie robili to tak jakby piekarz piekł chleb dla wszystkich, a sam brał dla siebie od konkurencji. Przypomniało mi sie, że kiedyś jakiś przedstawiciel TPSA miał wizytówkę z nr z DIALOGU ..
Kończę na tym swoją wypowiedż.
“Cóż to za smutna epoka, w której łatwiej rozbić atom, niż zniweczyć przesąd.”
Albert Einstein
Hm.. Pomyślmy.. Czyli co, kupujesz niedopieczony chleb za cenę znacznie przewyższającą cenę chleba razowego, który też mogą jesć przecież wszyscy. A przeciętny użytkownik, czyli jaki? Taki, co gada na gg, czasem przez Skypea, poogląda stronki, ewentualnie pogra w jakieś gry? No, dobra, z grami jest jeszcze problem na linuxie, ale się to zmieni, kiedyś uruchomić na Linuxie colina 2 to był problem nie do rozwiązania, a teraz Wine robi cuda. A w tym poście chciałem wyrazić jedynie to, że z Windowsa zrezygnowałem bezpowrotnie. I - uwaga - jeśli z powodu nie działania Apacha przeszedłeś na Vistę, to po prostu super (tu ukłon w Twoją stronę, bo wiesz o co mi chodzi). Podaj przykład czegoś, czego nie ma na linuxie, a jest to w windowsie (gry pomijamy, bo tu linux przegrywa, jest gorszy, nie ma co dyskutować..) Pomyślmy.. Taki PS CS2? Działa, i tu i tu. Kompilatory? No proszę, wszystko jest! Java, C, C++, Pascal, jakiś Asembler, masa innych - działąją bez zarzutu. Do tego edytorki, panele administracyjne.. Dobra, odpuszczam soft. A Windows jest drogi? JEST! No ok, jak już płacę, to chciałbym, żeby to jakoś działało. Masz piracką Vistę, to tego nie odczuwasz, Aero śmiga, instalujesz, co chcesz. A jakby tak nagle bez powodu Aero się wyłączył? Albo mógłbyś siedzieć w Internecie tylko 30 minut dziennie, dopóki nie zaaktywujesz telefonicznie swojej Visty? Albo dokładasz sobie ramu, a nagle bach - znowu musisz aktywować via telefon.. Instalujesz, ba, podłączasz sobie kierownicę, żeby zagrać w Most Wanted, bach, znowu aktywacja - na pirackiej tego nie ma.
A to, że uczyłem się na windowsie… Nasze pokolenie tak zaczynało, nic nie poradzisz. Wtedy nie wiedziałem, że istnieją inne OSy. Potem, dłuuugo później, się dowiedziałem, i zdecydowałem, porzucam Windę.
Co do jeżdżenia po osobach - nie po osobach jeżdżę, ino po firmie z Redmond, bo wiesz, że wszystkie rzeczy o Viscie z kosmosu się nie biorą. I pamiętaj - nie narzekam na poprzednie systemy, tylko na obecnie najnowszy OS.. A tak BTW, to z tym gostkiem od TPsy to tak jakby na moją korzyść działa.. ;P
I tak, wiem, co zaraz będzie, że ta dyskusja nie ma sensu, że dajesz se spokój, etc, etc, ale, kolego, przyzwyczajaj się, już niedługo będziesz tak rozmawiał z konsultantem spod magicznego numeru 0801. I tak na koniec - chłopaki z Białogórza mają oryginalnego Windowsa XP, z SP2, nie mają Internetu, zapytaj ich, jak się odbywa aktywacja systemu po formacie dysku. Pozdrawiam.
Aktywacja przez neta ma limit - 10 razy. Potem trzeba sobie pogadać z panią, albo botem przez telefon, potem masz znowu 10 aktywacji przez neta i tak w kółko. Jeżeli masz legalną Viste to jaki problem wpisać kod i sie aktywować? Tak sobie wymyślili żeby chronić sie chociaż troche przed piractwem. Co w tym złego? Po dołożeniu pamięci, czy zainstalowaniu kierownicy, nie musisz aktywować Visty jeszcze raz, poczytaj sobie. Mi nie zależy tak bardzo na Aero, ale jak już jest to czemu nie? Równie dobrze mógłbym zapytać co by było jakbyś nie miał compiza w ubuntu? było by ponuro nie? Moim zdaniem duża większość problemów z Windowsem nie wynika z tego że jest to źle napisany program, tylko z braku umiejętności użytkowników. Ile razy to ja narzekałem na windowsa że to gówno, a teraz? Czasem sie zatnie, wyskoczy jakiś błąd - normalka, w każdym systemie tak jest, A błędy popełniają wszyscy. Nie trudno o pomyłki przy 50 milionach linii kodu (Windows Vista). Przewagą Linuksa jest otwarty kod i to że jego stabline (lub nie) wersje wychodzą praktycznie na okrągło, a Windowsa raz na x lat. i tyle..
Faktycznie, o pomyłki nietrudno, zwłaszcza w szkolnym projekcie do obliczania zadań na konkurs. Jak płacę, to wymagam, złota zasada biznesu, klient nasz pan, etc, etc. To zbyt duża kasa, żeby sobie pozwalać na takie rzeczy. Uważam, ze plus minus 300 stówy za płytkę i kod to taka trochę kpina, a przecież MS płaci rzeszom informatyków za to, żeby działało bez zarzutu, te linie kodu ktoś sprawdza, dostaje za to kasę. Ameryki nie odkrywam. Pamiętasz film o chrześcijaniźnie z jednego z komentarzy do wcześniejszych postów? Mówiłem Ci o WTC jako działaniach rządu. Nie wierzyłes. Obejrzałeś film, miałeś mieszane uczucia. A może, tylko MOŻE M$ działa na podobnych zasadach?
Właśnie jeden kolega próbuje podłączyć kartę z tunerem telewizyjnym pod ubuntu. Do wyboru jest kilka programów, karta jest sprzed 2002 roku. Nie wiem, co by się stało z tą kartą na Viscie, bez płyty ze starymi przecież, sterami do tej karty. A Ubuntu zaraz sobie z tym poradzi, sam ściągnie z internetu, zainstaluje, wszystko za free.
A co do braku umiejętności użytkowników - przed chwilą pisałeś, że Vista jest dla przeciętnego użytkownika, to jak to w końcu jest? Kto ma z tej Visty korzystać, żeby nie było błędów?
No bo najlepiej jest narzekać i jechać do MS zamiast usiąść i rozwiązać problem. Zresztą nieważne, Ty wiesz swoje, ja swoje ;p A 300 zł to kosztuje najtańsza wersja OEM, reszta jest droższa. Nie rozumiem tylko jednego Sitku… “Ja płace, to wymagam”. Rozpatrz to sobie w zaciszu domu i…. nie wymagaj ;p lol
Stawiałem się w Twojej sytuacji - że nie zawsze musi być, jak pisze Microsoft. A w Viście to masz taaaką swobodę do rozwiązywania problemów.. że chuj ;P
ile minut używałeś Visty?
A nie będzie dwóch tygodni razem.. A co?
Edit:
tj, dwa tygodni miałem zainstalowaną, używałem tak gdzieś, na wakacjach z dwie trzy godzinki dziennie.. poza jednym wieczorem z instalką, spędzonym nad pasjansem i aero.
sprecyzuj?
Twojej = przykładowo.
Bo chyba nie wiesz co gadasz LOL xD