Piątkowy OpenTTD / Obserwacje księżyca Vol. n++

29 12 2007

Nocował u nas Damian - siedzieliśmy do 5:00 rano, oglądając anime na komputerze, przelały się litry herbaty, w końcu tato zagroził, że wyłączy nam korki, jak nie pójdziemy spać, jednak nie odważyłby się, biorąc pod uwagę cenę sprzętu przez nas użytkowanego, jak i całą domową infrastrukturę..

Obudziłem się grubo po 12:00 w południe - otworzyłem okno - a tu w kraju zawitała wiosna.

Nie wiem, czy było tak w całej Polsce, ale u nas, na Dolnym Śląsku ładne, zachmurzone niebo roztaczało iście wiosenną atmosferę. Mróz nie dokuczał, szron z łąk stajał - zza okna wczesna wiosna, aż trudno było uwierzyć, ża mamy koniec grudnia..

Jednak po spacerze do sklepu wiosenny czar prysł - było zimno, wiało, owszem, na zdjęciu nadal byłaby wiosna, gdyby ktoś jakieś zrobił, jednak czuć, że to nie jest marzec..

Od 16:00 czaiłem się na wspólną partię w OpenTTD, kontynuację naszego save’a - Kacper był gotowy, ja też, Michał, niestety, z powodu obciążenia łącza przez resztę rodzinki, nie mógł wziąć udziału w rozgrywce, a Koza pojechał do fryzjera. Gdy wrócił, spróbowaliśmy zagrać na nowej mapie, mniejszej, aby Michał mógł z nami w miarę płynnie grać. Jednak po kilku kickach Michał poddał się - cieło się, i co chwilę wywalało go z serwera. Kacper wczytał nasz save, i przed 19:00 zaczęliśmy grać. Skończyliśmy przed północą. Było super, jak zawsze, rywalizacja w pełni rozwinięta, utrzymuję prowadzenie, Koza raz na jakiś czas wyprzedzi mnie ilością punktów w rankingu ogólnym, jednak to na razie ja zbieram najwięcej kasy, głównie na samolotach i pociągach. Jutro już na pewno nie zapomnę o screenach :)

Po północy wyciągnąłem szkolny teleskop, posiadany już od tygodnia, z chęcią pooglądania Księżyca. Przed domem jednak jest zimno, celownik na teleskopie jest przekrzywiony, a rzadkie chmury rozmazywały 73% księżyc - słowem, niesprzyjające warunki. Przedwczoraj, tj, w drugi dzień świąt, oraz w przeddzień wigilii Księżyc widać było doskonale; przekrzywiony celownik utrudniał znalezienie go, teleskop lekko się trząsł, ale jeśli już uporało się z technicznymi problemami teleskopu, oglądanie kraterów robi niesamowite wrażenie. Chciałoby się być tam, bliżej, bez ograniczeń wzrokiem pochłaniać cienie kraterów, płaskie morza, szczyty gór i wzgórza, najlepiej mieć podgląd z teleskopu na 42 calowym telewizorze na ścianie, z klimatyczną muzyką w tle. Ehh.. :)

Wróciłem do domu, piszę tego posta, za chwilkę coś zjem, i pójdę spać.. Kolejny dzień zbliżający nas do środowej szkoły. Aby do ferii.. ;)


Operacje

Informacja

Dodaj komentarz

Możesz wykorzystać te tagi : <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>