header image
 

MacBook Air - czyli przyszłość bez napędu DVD.

Każdy słyszał o najcieńszym notebooku od Apple. Co mnie jednak zdziwiło przy czytaniu opisu tego laptopa - tam nie ma napędu DVD! Jeden port USB - malutko. Ale - po zastanowieniu myślę, że dobrze, że tego napędu nie ma. To tak jak z napędami dyskietek - pewnego dnia Apple postanowiła zrezygnować z dołączenia do swojego iMaca napędu FDD (Wikipedia). My, PCtowcy się śmialiśmy, a teraz proszę - ja w laptopie nie mam napędu FDD, a w kupionym prawie 4 lata temu komputerze też nie miałem napędu dyskietek oryginalnie, podłączyłem wtedy na jakieś pół roku napęd FDD ze starego komputera (potem go odłączyłem, wkładanie dyskietek do niego było jak ruletka - otworzy się, nie otworzy się, skopiuje - nieskopiuje..)

Apple sprzedawać będzie opisywane urządzenie bez napędu optycznego w cenie 1799 dolarów. Napęd Superdisk będzie można dokupić za 99 USD.

W tym rozwiązaniu widzę przyszłość, z resztą nie tylko ja - pendrive’y mogą mieć różną wielkość,dane mogą być zapisywane na nich wielokrotnie, każdy o tym wie. A taka płytka DVD? 4,7 GB to już za mało, a o CD 700 mb nie wspominam - używane są coraz rzadziej, wiele czasopism komputerowych nie dołącza ich do gazetki, dając DVD. We Flashach jest przyszłość. A w razie potrzeby skorzystamy z podłączanego napędu za 99$, z czasem pewnie ten napęd stanieje, albo dzięki wifi skorzystać z napędu w innym komputerze (choć to nie jest nowość, ja sam udostępniałem napęd DVD przez sieć na windowsach XP z bratem przez kabelek skrętkę). Co mi się jeszcze w polityce Apple’a podoba - postawienie na ekologiczne materiały. Aluminiowa obudowa, kabelki bez PCV - miodzio.

Nowy MacBook Air jest dowodem na proekologiczną politykę firmy Apple. Obudowa MacBooka Air to aluminium – materiał łatwo poddający się recycylingowi, ekran to pierwszy w historii firmy ekran LCD bez zawartości rtęci ze szkłem bez zawartości arsenu. Większość płytek montażowych powstało z materiału nie zawierającego substancji BRF, a wewnętrzne kable nie zawierają PCV. Dodatkowo, MacBook Air zużywa najmniej energii ze wszystkich Maków, a jego detaliczne opakowanie, wyprodukowane w 100% z materiałów wtórnych, jest o 56% mniejsze niż najmniejsze dotychczas opakowanie MacBooka.

Kolejną świetną rzeczą jest touchpad, właściwie TrackPad z fajną funkcją multi-touch - na filmiku gostek pokazuje, co można nim robić. Na moim laptopie również mogę używać jednego, dwóch lub trzech palców, więc nie jest źle - jeden palec odpowiada za lewy przycisk myszy, dwa palce za środkowy przycisk, a trzy za prawy przycisk. Ale multitouch - poezja.

Co mi się jeszcze w tym MacBooku podoba, to lekko podświetlana klawiatura - osobiście byłoby fajnie mieć taką, lekko podświetlone litery w ciemności pozwalałyby na szybsze pisanie, szybciej pisze się, gdy kątek oka widzi się klawisze, wiem po sobie.

Leopard, iLife do multimediów - chciałbym to kiedyś zobaczyć. Jestem ciekaw, co jaka będzie siódma generacja OS Maców… Sterowanie systemem czujnikami na skroniach? Wymyślą jeszcze szybszy sposób pisania dokumentów, za pomocą, nie wiem, iSensorBall?

Słowem - czad. Na żywo pewnie robi jeszcze większe wrażenie. Niecałe dwa centymetry grubości? Mój ma ok 3 cm grubości.. Zobaczcie na linijce, ile to jest 1,6 cm.. Malutko. A kto wie, w przyszłości będzie jeszcze bardziej cienki? Procesor z wielkości monety stanie się jak tekturka 2×2cm? Naszemu pokoleniu będzie dane oglądać przełomy w technice, które w przyszłości będą normalnością..

Cieszę się więc, że żyję w takich czasach.

~ autor Sitek w dniu 27 styczeń, 2008.

Napisz odpowiedź