Szkolne komputery są.. no, ciekawe.. / Remont trwa!

27 03 2008

Dzisiaj czwartek, drugi dzień, kiedy byłem w szkole, po mojej długiej, ‘chorobowej’ nieobecności. Mieliśmy informatyki, dwie pierwsze lekcje, zaczęliśmy jakieś dziwne rzeczy, zwane algorytmami - nie wiedziałem, że takie podstawowe rzeczy można tłumaczyć przez 1,5 godziny, PPPP (nauczyciel :P ) zadziwił, i wzruszył swoją prezentacją wyświetlaną projektorem na ścianie. Ale! Ja nie o tym, gdyż siedząc przy przyjemnych panelach lcd w klasie, podczas włączenia mozilli wszystkim chciała się aktualizować (potem u mnie w domu także). Zaplanowałem aktualizację na nastepne uruchomienie, zrobiłem, to, co tam miałem sobie sprawdzić. Po jakimś czasie chciałem poszukać fajnych tapetek na swój szkolny, xpkowy pulpit - ale stała się rzecz dziwna. Za każdym razem, gdy chciałem włączyć naszą ulubioną przeglądarkę, pokazywał się taki śmieszny komunikat, jak po jakimś trojanie, czy coś.. Poukładałem komunikaty, i wysłałem sobie screena na maila.

screen1.jpg Fajnie, prawda? Przeczytaj resztę tego wpisu »





Tak, jestem głupi, wiem. - czyli problemy z kartą wifi w laptopie.

26 03 2008

snap1.jpg

Ehh. Komputery mnie kiedyś zabiją.

Właśnie teraz mam problem natury sieciowej. Pojawił mi się problem - nagle, gdy włączyłem po jakimś czasie bezczynności, laptopa - system nie chciał się włączyć. Szlag mało mnie nie trafił na miejscu, gdy patrzyłem na stale świecącą diodę działania dysku na laptopie, a system nie wczytał nawet stylu wizualnego paska ’start’. Pojawiła się tapetka, po chwili szary pasek start, i moich 5 ikonek na pulpicie. Kursor zmienił się w ikonkę ‘zajętości’. Mulił, mulił, po kolei pojawiały się ikonki traya.. skype’a, gg, ikonka zmiany języka, antywirus, potem włączyły się widgety yahoo!, potem pasek stardock - mijały minuty, komp chodził na pełnych obrotach, a wszystko działało woooolnoooo.. Przeczytaj resztę tego wpisu »





Święta, święta..

25 03 2008

Święta spędzam w Białogórzu. I, uwaga, byłem w kościele. Ale po kolei.

Rano wstałem po siódmej, spałem tylko kilka godzin, bo do późnej nocy grałem najpierw z mnóstwem ludzi w CS’a, potem ćwiczyłem nożowanie z jednym , nowo poznanym kumplem – w jeden wieczór nauczyłem się mnóstwa rzeczy, potem nawet, przez pewien czas przodowałem w ilości zabitych antyterrorystów na jednym z serwerów.. No więc, wstałem, szybko się umyłem, spakowałem laptopa, aparat, ubrałem jasną koszulę, czarne sztruksy, i byłem gotów jechać do dziadków na śniadanie. W domu rozgardiasz – dwa dni temu tato wrócił do domu, na tydzień, może dłużej, by spędzić z nami święta. Dochodziła ósma rano, za pół godziny miał pojawić siętransport. Dzieciaki ubrane, kilka reklamówek z zapakowanym jedzeniem czekało na ganku, sałatki w półmiskach, sernik, jakiś tort, obok zamrażarki na ganku stanął mój plecak i reklamówka z rzeczami dzieciaków. Około wpół do dziewiątej przyjechały dwa auta, zapakowaliśmy się, każdy trzymał na kolanach półmisek z ciastem lub sałatką, i pojechaliśmy.

Przeczytaj resztę tego wpisu »





Nowe zabawy, czyli jajo na wielkanoc!

23 03 2008

Wszystkiego naj, naj, naj, dużo zdrowia, szczęścia, pieniędzy, samych sukcesów, i aby inni Wam tego wszystkiego nie zazdrościli ;)

Macie ode mnie jaja na wielkanoc, nowoczesne, ładne i kolorowe.

jajo1.jpg

Przeczytaj resztę tego wpisu »





XP stabilny - screeny z Leoparda!

22 03 2008

Co widać - to widać. Na Ubuntu też robiłem taką transformację - udała się. Tutaj też się udała, ba, nawet mam wigdety, te małe programiki pokazujące kalendarz, pogodę, nowe maile, bieżący stan komputera, i mnóstwo innych rzeczy. Ale co ja wam będę o takich bzdetach pisał, oceńcie sami :P

Na początek ogólny zarys. Po lewej pulpit mój, po prawej wypust Apple.

kopia-6.jpgleopard.jpg

No a teraz reszta. Przeczytaj resztę tego wpisu »





Ojoj :( - czyli co z pisania wyniknąć może..

22 03 2008

445711.jpgNie wiedziałem, że pisanie może stanowić takie zagrożenie.. Chodzi o tego posta, gdzie, narzekając na swoje i nieswoje komputerowe problemy, napisałem, być może za dużo, albo ująłem to zbyt.. dosadnie i prostolinijnie. I teraz sam nie wiem, co myśleć.

Bo z jednej strony tak: po pierwsze, blog jest mój, i mogę pisać, co mi się rzewnie podoba, bez nazwisk, imion, adresów.. Z drugiej strony, blog jest jednak zbyt.. zdekonspirowany, bym mógł opowiadać na lewo i prawo o tym czy o tamtym. Dlatego też jest, jak jest. Pewna osoba poczuła się dotknięta tamtym postem. Pewnie miała powód, myślała, że robię to z takich czy innych względów. Więc prostuję - Ci, którzy myśleli, że piszę o pieniądzach czy czymś takim, byli w błędzie, największym, jaki popełnić mogą czytelnicy. Prostuję - ja nie zajmuję się komputerami ze względu na pieniądze! No bądźmy poważni, młody zapaleniec, który nie skończył jeszcze szkoły, który chce uczyć się, i który cieszy się, że ma możliwość ‘naprawy’ komputerów innych - do głowy by mi nie przyszło, by chcieć pieniądze za coś takiego! Przeczytaj resztę tego wpisu »





Prezentacja z pierwszej klasy LO - że mi się chciało…

21 03 2008

screen_1.jpgWrzuciłem prezentację robioną w pierwszej klasie LO, na informatykę. I dziwię się, że mi się chciało składać takie coś.. Uwaga! ma ponad 40 mb..

I od razu - z tą szkołą to ściema, gdybym mógł cofnąć czas, poszedłbym do jakiegoś technikum, albo do zawodówki, gdzie dałbym sobie świetnie radę.. Szybkie czytanie? Owszem, interesowało mnie to, do czasu pójścia do liceum :) Potem czasu na czytanie było coraz mniej.. I obsesja na punkcie szybkiego czytania zamieniła się w szybkie walenie w klawisze.

I tak w ogóle - to office 2007 wymiata.. :P

KLIKNIJ, by pobrać prezentację.





Znalezione: wakacyjny dorobek sprzed.. miesięcy.. lat..

20 03 2008

1.jpgJa wiem, że przynudzam, że nie piszę o polityce, newsach technologicznych, czy o fascynującym życiu ssaków z pustyni - ale po prostu, po pierwsze, nie interesuje mnie to, po drugie, blogów kopiujących i komentujących życie polityczne naszych ssaków w rządzie jest od..dużo, a nowinki techniczne poczytać możecie na WP, Onecie, czy serwisach komputerowych.. Po trzecie - ja sam nie wiem, co myśleć o obecnym rządzie, ale wiem jedno - gdyby dopuścić młodsze pokolenie do rządzenia, kto wie, czy nie byłoby lepiej.. Wykopać te prlowskie kocmołuchy ze stołków, i zobaczymy, co będzie. Koniec polityki :) Po czwarte - czy obchodzi Was w ogóle, co myśli jakiśtam teenager z Dolnego Śląska na temat najnowszej bułgarsko-polskiej afery seksistowskiej, albo co myślę o najnowszej lustrzance Sony? Właśnie… Przeczytaj resztę tego wpisu »





Środowe akcje z XP, czyli.. zaczęło się.

19 03 2008

Od rana dzieją się dziwne rzeczy. Najpierw -śnieg za oknem. Potem - w moich Yahoo! Widgetach pojawia się słońce, i temperatura na dziś wynosząca 22 stopnie. Potem - no właśnie, potem, to dopiero się zaczęło.

Jeszcze na długo przed instalacją XP na Laptopie myślałem o przerobieniu XP na Mac OSX Leopard. No i teraz, gdy sytuacja zmusiła mnie do tego haniebnego czynu, jakim było zainstalowanie systemu Okien, podjąłem się karkołomnej próby zmiany wyglądu mojego XP. Przeczytaj resztę tego wpisu »





We wtorek dali mi spokój… / Ubuntu flies away!

18 03 2008
ubuntu-logo.jpg

We wtorek obudziłem się przed 10:00, a pamiętając o inhalacjach o 11:00, zwlokłem się z łóżka, wypiłem herbatę, i podreptałem do naszego miejscowego WOZ. Tam – mnóstwo ludzi, dzieci bawiące się klockami przy stoliku, babcie rozmawiające o swoich chorobach, mężach i wnukach, matka uspokajająca płaczące dziecko, i biegająca z receptami pani Danusia, miejscowa pielęgniarka. Zawołała mnie do zabiegowego, wcisnęła w rękę PICa, taką końcówkę od nebulizatora, i pobiegła do doktora Lisa. Gdy lekarstwo w pojemniczku skończyło mi się, wyłączyłem sprzęt, i wyszedłem do, o dziwo, prawie pustej poczekalni. Cóż, widocznie taki zatłoczony moment zdarzył się akurat, jak wpadłem do ośrodka.. Mniejsza. Przeczytaj resztę tego wpisu »