Jest tak.. nie wiem, jak określić stan, w którym chciałoby się zrobić coś wielkiego, czuje się wewnątrzną potrzebę zrobienia czegos ogromnego, niespodziewanego, zaskakującego - wszystko, co powstaje w międzyczasie, aż do stworzenia życiowego dzieła, jest niemrawe, leniwe, robione na wyrost, choćby nie wiem, jak piękne i udane to jest. I tak, z owego międzyczasu, wynurzyły się tapetki, wrzucam kilka.
Vaio rządzi.
SE ^^












Ostatnie komentarze