Miałem dwie kotki. Jedną z nich Pan Bóg Zwierzątek zabrał do swojego królestwa ;(
Przejechał ją samochód. Koleś nawet nie wysiadł z auta, wysiadła tylko jego żona, spytała “To chyba wasz kot..?”, i odjechali, nie mówiąc ani ‘przepraszam’, ani ‘pocałujcie nas w dupe’. Sukinsyny ;(
http://msitko.wordpress.com/2007/10/25/xvdfvdsv/


A taką sympatyczną kotką była ;((










Ostatnie komentarze